PALETA T22

 

 

Pierwszy kolor w palecie to jasny śmietankowy cień, średnio napigmentowany, drugi wpada lekko w brzoskwinię, bardzo jasną.
Trzeci kolor jest bardzo podobny do satynowego cienia z palety T01, tylko bez połysku. Bardzo ciekawy odcień, szczególnie do ciepłych opalonych karnacji, ale nie tylko.
No i moje ulubione ciemne brązy, czyli dwa ostatnie kolory z paletki. Jeden nieco cieplejszy, drugi  zdecydowanie chłodny i wpadający w grafit. Te kolory trudniej się cieniują, wymagają wprawy.
Ktoś kiedyś pisał mi w komentarzu, że brakuje w zestawach Make- up Atelier Paris paletek matowych. Być może tak to wygląda, bo mało ich w moich recenzjach. Z "piątek" Atelier wolę cienie satynowe które mają  bardzo  delikatny połysk, a są bardziej miękkie i komfortowe w użyciu.  Jednak twardość cieni ma wielką zaletę -  nie osypują się i nie kruszą, nawet po upadku palety na podłogę. Są bardzo trwałe. Przetestowałam dzisiaj bez bazy. Na przypudrowanej cienkiej warstwie korektora, cienie trzymają się już siedem godzin... No, ósma godzina leci  i kolor lekko blaknie.
Polecamy także paletki w innych odcieniach :